Ucieczka w sekty.


Sekty mamią, po czym niszczą swych adeptów,
obiecując im świat doskonały.

 

W ostatnim okresie jesteśmy świadkami zjawiska, które niepokoi wychowawców, rodziców, pedagogów i psychologów. Jest ono określane wspólnym pojęciem - sekta. Obecnie w kraju zarejestrowanych jest przeszło sto związków wyznaniowych. Sekty wyrastają jak grzyby po deszczu, pozyskując wciąż nowych ludzi i nowe instytucje przychylne im oraz gotowe wspomagać je i chronić. Sekty interesują się wszystkimi, niezależnie od wieku i płci. Jednak ze szczególną ochotą werbują ludzi młodych, niepokornych i zbuntowanych, młodzież pochodzącą z rodzin bogatych, lecz zaniedbaną emocjonalnie, a także ludzi osamotnionych i zakompleksionych. Potrafią dostosować się do wszelkiej sytuacji i do każdego tak, aby ukazać się od jak najlepszej strony i uzyskać przez to jak największe korzyści. Słowo sekta z łacińskiego języka oznacza - naśladować, iść, podążać za kimś, "odcinać", kierunek, droga. Inne określenia sekt to: nowe ruchy religijne czy grupy psychomanipulacyjne. Za sektę uważa się więc każdą grupę, która ma silnie rozwiniętą strukturę władzy sięgającą życia prywatnego i rodzinnego, ingerującą w życiowe plany zawodowe, zainteresowania i kontakty towarzyskie swoich członków, a nawet w sposób, w jaki się odżywiają i ubierają. Grupa ta charakteryzuje się też ukrywaniem norm w sposób istotny regulujących życie członków, naruszając przy tym podstawowe prawa człowieka i zasady współżycia społecznego. Można by zadać sobie pytanie: Co sprawia, że sekta jest tak atrakcyjna? Trzeba powiedzieć, że dzisiejszy świat jawi się dla młodych ludzi jako podzielony, a relacje międzyludzkie fragmentaryczne i powierzchowne. Młody człowiek odczuwa silną potrzebę przebywania w klimacie miłości, wspólnoty i akceptacji. Doświadczenie bycia kochanym bezwarunkowo ma miejsce przede wszystkim w rodzinie. Ma to znaczenie w kształtowaniu się przekonań o sobie i o świecie, związanych z poczuciem własnej wartości. Brak takiego doświadczenia sprawia, że człowiek poszukujący akceptacji gotów jest zrobić bardzo wiele dla jej zdobycia, wiele oddać w ręce kogoś, kto wreszcie mu powie: "Jesteś dla mnie ważny". Tu duże pole do popisu ma sekta. Bombardując adepta miłością i czułością, wciąga go do swoich szeregów. Okres dorastania, dojrzewania dziecka, to oprócz zmian fizycznych także czas szukania swojego miejsca w życiu, wyboru zawodu, środowiska i przyjaciół. To czas szukania odpowiedzi na pytania takie, jak: "Kim jestem?", "Czy ktoś mnie lubi?", "Czy jestem wartościowy?", "Co będę robić w życiu?" itp. Tych wyborów młody człowiek musi dokonać osobiście i w wolności. Często wtedy kwestionuje prawdy głoszone przez dorosłych, krytykuje ich, a także sprawdza, na ile wartości i zasady, które głoszą, są osadzone w ich życiu. Tu teraz nie wystarczy już powiedzieć swojemu dziecku: "Będziesz robił, co ci każę, bo jesteś moim dzieckiem", "Będziesz podejmował decyzję, gdy będziesz dorosły", "Tak zawsze było, więc nie będziemy tego zmieniać" itp. Być może te wypowiedzi są dobre. Tylko jakie będą miały znaczenie dla człowieka, jeżeli nie zostaną przyjęte jako swoje? Młody człowiek nie zaakceptuje ich jak swoich, jeżeli nie wyjdą od niego. Dlatego też ważne jest, by rodzice i wychowawcy posiadali czytelny system wartości, by świadczyli wszystkim, co robią, o prawdziwości swoich przekonań. Jeżeli tego świadectwa brakuje, to oddziaływanie wychowawcze nie przynosi rezultatów. Dorastający człowiek potrzebuje też wsparcia i wartościowych wzorów do naśladowania. Nie potrzebuje totalnej krytyki, nadopiekuńczości, uzależnienia od siebie, czy odmowy samodzielności. Bo to doprowadzić może tylko do buntu i ucieczki, a ona może być ryzykowna. Tak zbuntowany młody człowiek może trafić w ramiona osób, które uzależnią go od siebie i to jeszcze silniej niż dotychczasowi opiekunowie. Mogłoby się to wydawać nielogiczne. Przecież młody człowiek właśnie od uzależnienia ucieka, ale kontrola, manipulacja jest jednak jedynym układem między ludźmi, jaki może stworzyć, bo tylko takiego się nauczył. Do sekt trafiają też ludzie samotni, nieakceptowani przez otoczenie. Także tacy, którzy przeżywają dramaty, załamania życiowe czy śmierć najbliższych. Sekty kuszą też stwierdzeniem: "... jesteś wyjątkowy, niezwykły...". To świadczyć ma o tym, że młody adept wchodzi do ekskluzywnej grupy, co z czasem okazuje się oszustwem.

W procesie rekrutacji do sekty możemy wyróżnić trzy etapy. Pierwszym z nich jest uwiedzenie, czyli doprowadzenie do tego, aby potencjalny adept zachwycił się sektą, a przynajmniej zainteresował. Metody rekrutacji do sekty są różne. Jest to: dezinformacja, schlebianie, ofiarowanie miłości i przyjaźni, perswazja, presja grupy i angażowanie autorytetów. Dezinformacja polega na pomijaniu istotnych informacji o grupie, na pomijaniu faktycznych celów i norm postępowania. Werbujący okazują przyszłym członkom sekty zrozumienie i pełną akceptację. Przy werbowaniu stwarzają złudzenie samodzielnego wyboru bycia w grupie. Wręcz przekonują, że nie wymaga to porzucenia dotychczasowego trybu życia. Sekta przekonuje o prawdziwości idei mówiąc: "Ponieważ tylu ludzi wierzy w tę ideę, to musi ona być prawdziwa".

W drugim etapie sekta przystępuje do zdobywania kontroli nad umysłem jednostki. Działania sekty zmierzają do usunięcia starego systemu wartości, aby wtłoczyć w jego miejsce nowe treści. Punktem wyjścia jest doprowadzenie do tego, by człowiek zwątpił w prawdziwość własnej wizji świata. Doprowadzenie człowieka do takiego stanu często łączy się z nawrotem do zachowań zależnych, zmierzających do odnalezienia opieki i oparcia. Wtedy sekta zapowiada, że jedynie słuszną drogą jest przyjęcie jej nauczania i podporządkowanie się jej wskazówkom. W trzecim etapie sekta przystępuje do formowania nowej tożsamości, czyli nowego modelu zachowań, nowego sposobu myślenia i odczuwania. Potem następują jeszcze działania służące jej utrwaleniu. Tak zwerbowani młodzi ludzie myślą, że to właśnie tu otwiera się dla nich szansa na lepsze życie, dlatego angażują się bardziej w to, co proponuje im sekta. Wtedy jeszcze nie wiedzą, że grupa ta ukryła istotne cele i informacje o sobie, by móc pozyskać nowych ludzi, którzy nigdy by nie przyszli, znając jej faktyczne normy i cele. Gdy osoba została już zwerbowana to na tym etapie cel jest jeden - należy wywołać w osobie trwałą zmianę postaw i ukształtować nową tożsamość, by mogła się ona całkowicie podporządkować sekcie. Sekta wie, że należy to robić wolno. Dlatego też, w miarę upływu czasu, wymagania grupy względem zwerbowanego rosną do nieakceptowanych początkowo rozmiarów, a osoba nie decyduje się na jej opuszczenie, przypisując to swojemu świadomemu i wolnemu wyborowi. Sekta, by podtrzymać zaangażowanie, stosuje system kar i nagród. Modelowanie zachowania za pomocą kar i nagród może odbywać się bez świadomości osoby, która podlega temu procesowi. Nowicjusz nie zdaje sobie sprawy, że w zaplanowany sposób został zmuszony do wykonania nowej czynności lub zaniechania innej. Powtarzanie tych samych tekstów, formułek, czytanie tych samych książek, świadome naśladowanie znaczących w grupie postaci pomaga w kształtowaniu się nowej tożsamości. Sekta dba o to, by obraz rzeczywistości, który istnieje poza grupą, stał się przeładowany negatywnymi wydarzeniami, takimi jak: przemoc, przestępczość, uzależnienia, samobójstwa itp. Dba tylko po to, by mogła powiedzieć zwerbowanemu: "Abyś mógł ocalić swoje życie, musisz przyjąć w całości system przekonań grupy i pozyskiwać następne osoby do naszej organizacji".
W struktury grupy psychomanipulacyjnej, jaką jest sekta, na trwale wpisuje się szantaż emocjonalny. Podstawowym zastosowaniem tej metody jest wzbudzenie strachu przed wyimaginowanym wrogiem, takim jak: rodzice, inni członkowie rodziny, Kościół, psycholodzy itp., oraz karą za opuszczenie grupy. Często opowiada się o nieszczęściach, jakie spotkały tych, którzy opuścili sektę. Wiele też grup w podtrzymaniu zaangażowania adepta stosuje techniki relaksacyjne i hipnozę. Członków sekty wprowadza się w odmienne stany świadomości za pomocą: monotonnego powtarzania kilku lub kilkunastu sylab, ćwiczeń oddechowych, odliczania, rytmicznego tańca itp., co może spowodować pewne zmiany w percepcji własnego ciała i zewnętrznej rzeczywistości oraz podwyższenie podatności na sugestię. Celem sekty jest zmęczenie adepta, by nie miał on żadnych planów na przyszłość. Musi myśleć wyłącznie o teraźniejszości. Olbrzymie zmęczenie i ciągły brak snu programuje jego mózg na "automatycznego pilota". Mówiąc ogólnie strategie werbowania poszczególnych grup różnią się między sobą. Jedni kładą większy nacisk na wywołanie poczucia zagrożenia, inni stawiają na kształtowanie więzi emocjonalnych. Jedni wzmacniają przekonanie o słuszności przekazywanej ideologii poprzez inkasowanie pieniędzy np. za kolejny kurs lub seans, inni zaś chcą przekonać potencjalnych wyznawców o własnej bezinteresowności. Są też takie, które wyraźnie wywierają presję w kierunku fizycznego odizolowania od rodziny i dotychczasowego środowiska. Są też i takie, które pośrednio wywierają wpływ na zachowanie i myślenie człowieka w jego własnym mieszkaniu. Systematyczne powtarzanie tekstów rozwijających absurdalnie pozytywne i magiczne myślenie sprawia, że praktykujący w domu adepci, sami izolują się od swojego środowiska, bo nagle nie mają już z bliskimi i przyjaciółmi o czym rozmawiać. Przeżywają konflikty i nieporozumienia rodzinne. A wtedy już tylko krok do tego, by wyprowadzić się z domu i zamieszkać z grupą, która przyjmie z otwartymi rękoma, udzielając "silnego wsparcia emocjonalnego".

Sekta nie jest wyborem na całe życie. Najczęściej przychodzi dzień, kiedy wyznawca mówi "dość" i odchodzi, czasem pozbywa się go sama grupa. Bez względu na to, czy były adept rozmyślnie uciekł z sekty doznawszy przebłysku świadomości, czy też został przez nią wyklęty, jego powrót do społeczeństwa stanowi prawdziwą udrękę. W przypadku sekt żyjących we wspólnotach były adept, porzuciwszy pracę dla sekt, nie ma pieniędzy. Nie może też zarejestrować się jako bezrobotny, ponieważ nie płacił składki ubezpieczeniowej. Nie może mu też pomóc rodzina, bo już dawno zerwał z nią wszystkie kontakty. Można więc powiedzieć, że odejście z sekty to jedno, wypędzenie zaś sekty z samego siebie to zupełnie co innego. Były adept musi przyzwyczaić się na nowo do samodzielnego myślenia i wyrażania własnych uczuć. Z biegiem czasu ludzie uczą się, jak odzyskiwać kontrolę nad własnym życiem. Proces ten może zostać przyspieszony przez delikatną, acz stanowczą pomoc ze strony rodziny i przyjaciół. Często jednak były członek sekty wymaga pomocy lekarza, terapeuty, który pomoże w powrocie do rzeczywistości, nawiązaniu kontaktu z bliskimi, budowaniu motywacji do dalszego życia i uzmysłowieniu prawdziwego obrazu sekty. Terapia bywa trudna i żmudna. Okazuje się jednak, że były adept nigdy nie uzyska zadośćuczynienia ani za tygodnie, ani za lata zabrane mu przez sektę. Będzie odczuwał pustkę, niepokój, których następstwa mogą się utrzymywać nawet przez kilka pokoleń.

CO ROBIĆ?

Rady udzielone przez Międzynarodowy Związek Stowarzyszeń Obrony Rodzin i Jednostki (UNADFI)

 

Po czym poznać czy masz kontakt z sektą?

- Proponują ci proste (zbyt proste) odpowiedzi na poważne życiowe pytania (życie, śmierć,
       choroba...).

- Aby cię przekonać, wykorzystują wszystkie aktualnie modne tematy: ekologię, medytację,
        przyszłość ludzkości, psychoanalizę, energię, relaksację...

- Bezustannie cię dowartościowują ("Jesteś inteligentny, potrzebujemy cię...").

- Gwarantują ci wolność, wiedzę i szczęście.

- Proponują ci zmianę nawyków żywieniowych.

- Ograniczają twoją wolność do minimum.

- Wszczepiają ci nowe słownictwo (należy mówić tak, a nie inaczej).

- Zachęcają cię, abyś rzucił studia.

- Proponują ci wyjazd za granicę (na przykład na staż).

- Nakłaniają cię, abyś zerwał z rodziną.

- Krytykują społeczeństwo (ponoszące winę za wszelkie kłopoty), przeciwstawiając mu Mistrza,
        jedyną osobę zdolną poprowadzić ludzi ku szczęściu.

- Tłumaczą ci, że masz do spełnienia misję odkupicielską.

- Odsuwają cię od przyjaciół.

- Proponują ci łatwe zarobienie dużych pieniędzy.

 

Pytania, jakie należy sobie zadać przed przystąpieniem do ruchu, stowarzyszenia itd.

- Kim jest jakiś Mistrz? Jaki wizerunek samego siebie stara się przedstawiać?

- Czy struktura jest silnie zhierarchizowana?

- Jaki jest podział władzy? Kto ją sprawuje?

- Jak zdobywane, wykorzystywane i rozdzielane są pieniądze?

- Czy rekrutacja jest intensywna, szybka? Czy jej techniki są uczciwe czy kłamliwe?

- Jaki margines swobody zostawia się członkom w dziedzinie informacji, dyskusji, działania?

- Czy grupa domaga się, byś się zmienił?

- Czy odczuwasz brak czasu, pożywienia, snu?

- Czy grupa stwarza trudności, gdy otrzymujesz telefony, listy bądź gdy odwiedzają cię
        przyjaciele, którzy do niej nie należą?

- Czy mówią ci, że powinieneś oszukiwać innych w interesie grupy?

- Czy mówią ci, że postępowanie niezgodne z nauką Mistrza to "coś złego"?

 

Jak sprawdzić czy ktoś z twoich bliskich nie znajduje się pod wpływem sekty?

- Jego zachowanie, ubiór, słownictwo i przedmiot zainteresowań uległy zmianie.

- Posługuje się ciągle tymi samymi, niecodziennymi cytatami.

- Jego mowa przypomina wyuczoną lekcję (efekt magnetofonu).

- Życie rodzinne, zawodowe, szkolne i rozrywki stają się mu obojętne.

- Chodzi na coraz więcej spotkań.

- Podróżuje często w kraju i za granicą.

- Prowadzi liczne rozmowy telefoniczne i otrzymuje obfitą korespondencję.

- Spędza dużo czasu na czytaniu i medytacji.

- W jego zachowaniu przejawia się agresja lub obojętność.

- Ma duże wydatki i aby je pokryć, zadłuża się, wyciąga pieniądze od dziadków itp.

 

Co robić, a czego nie robić?

- Nie wpadać w popłoch.

- W miarę możliwości UTRZYMYWAĆ KONTAKT.

- Przyznać mu swobodę podjęcia poszukiwań, dokonania wyboru itd.

- Nie zwalczać wprost nowo zdobytych przekonań.

- Postawić raczej na uczuciowe zabarwienie wzajemnych kontaktów niż na zdrowy rozsądek.

- Używać pytań, a nie twierdzeń.

- Zwracać uwagę na oczywiste sprzeczności, ale bez napastliwości.

- Nauczyć się słownictwa grupy i poznać poglądy, których naucza.

- Pielęgnować to, co rzeczywiście pozwala na podtrzymanie kontaktu: zainteresowania,
        wspomnienia rodzinne bądĄ przyjacielskie przeżyte poza grupą.

- Unikać paniki.

- Unikać wysyłania pieniędzy, planować raczej osobiste prezenty.

- Nigdy nie rozstawać się z dokumentami dotyczącymi adepta bądĄ grupy.

- Nie ulegać namowom "profesjonalistów", którzy proponują leczenie lub "siłową" interwencję,
        aby wyrwać adepta z sekty.

mgr Robert Gierek

 

powrót | do góry