|
Choroba psychiczna w rodzinie.
Żyjemy w czasie przemian politycznych, ekonomicznych, gospodarczych,
kulturowych. Dla jednostki oznacza to ciągłą zmianę, ciągłą
adaptację i życie w chronicznym stresie. W bardzo krótkim czasie
otaczająca nas przestrzeń uległa transformacji, zmieniły się
oczekiwania wobec pełnionych przez nas ról w społeczeństwie np.
matki, ojca, rodziców, dzieci, zmienił się obszar pracy, relacji
interpersonalnych, stosunków międzyrodzinnych. To wszystko nie
pozostaje bez wpływu na jednostkę i jej odporność psychiczną.
Wrażliwość emocjonalna,
w jaką każdy z nas został wyposażony, sprawia, że reagujemy
intelektualnie i emocjonalnie. W szkole uczymy się o wielu
wspaniałych sprawach, ale nikt nie uczy nas jak radzić sobie
z problemami życiowymi, z trudnymi sytuacjami dotyczącymi naszego
obszaru psychologicznego. Jeśli mamy szczęście żyć w dobrej,
sprzyjającej naszemu rozwojowi rodzinie, to bardzo dobrze, bo mamy
skąd czerpać wzorce radzenia sobie. Częściej niestety jest tak, że
wzorce rodzinne nie są wystarczające, aby człowiek poradził sobie
w ciągle zmieniającej się rzeczywistości.
Na szczęście coraz więcej
ludzi ze swoimi kłopotami, dyskomfortem natury psychicznej, czy
psychologicznej trafia już do psychologa czy do psychiatry.
Cierpienie fizyczne da się
zbadać, zmierzyć, zobaczyć, są przyrządy, laboratoria, które
skutecznie w tym pomagają. Pacjent opowiada o objawach, lekarz zleca
badania, na podstawie których można wyjaśnić określone dolegliwości.
W przypadku zaburzeń
psychicznych jest inaczej. Jak wytłumaczyć komuś, że nieokreślone
kłucie w mostku nie oznacza zawału, drętwienie rąk, nóg, bóle
brzucha, klatki piersiowej i inne dolegliwości bólowe, nie mające
poparcia w badaniach fizykalnych, jest oznaką nie realizowanych
potrzeb, zapomnianych marzeń, nadmiaru obowiązków.
Najczęstszymi problemami,
z jakimi dorośli ludzie zgłaszają się do psychologa, są:
1. depresje
2. lęk
3. różnorodne bóle
o nieokreślonej, nie potwierdzonej badaniami fizykalnymi etiologii
4. zaburzenia
jedzenia
5. problemy w relacji
z mężem, żoną
6. choroby psychiczne typu
psychoza, schizofrenia
Nie każde obniżenie
nastroju oznacza depresję. Okresowo każdy z nas ma prawo czuć
smutek, mieć gorszy nastrój czy samopoczucie. Czasem może nam się
nic nie chcieć, możemy przestać się cieszyć. Jesteśmy przecież
ludźmi i na sytuacje trudne reagujemy stresem. Depresje to przede
wszystkim przeżywanie głębokiego smutku przez większą część dnia.
Ludzie czują się puści w środku, wypaleni, płaczą bez określonego
powodu. Przestają mieć ochotę na zrobienie czegokolwiek, nie chodzą
do pracy, nie robią tego, co zwykle robili, nie spotykają się ze
znajomymi, nie rozmawiają z rodziną, nie interesują się problemami
członków rodziny, nie cieszy ich to, co zwykle cieszyło. Twierdzą,
że w przyszłości nic pozytywnego ich nie czeka, więc po co cokolwiek
robić. W stosunku do ludzi obojętnieją. Twierdzą, że nie mają siły,
aby zrobić cokolwiek, chociaż przez większą część dnia nic nie
robią. Nie mają ochoty na jedzenie lub - przeciwnie - wzrasta
potrzeba jedzenia. Są niezdecydowani, nie umieją podjąć
jakiejkolwiek decyzji. W skrajnych przypadkach dochodzą myśli
o samobójstwie.
Ludzie depresyjni nie mają
w sobie życia, wzbudzają w nas smutek. Próbujemy im pomóc
najczęściej w formie udzielania dobrych rad. Niestety, człowiek
w depresji nie jest w stanie zareagować na nasze dobre rady, a tym
bardziej się do nich dostosować, czym w rezultacie wzbudza naszą
złość i niechęć do kontaktu z nim. Tracimy chęć, aby przebywać
z osobą w depresji, bo czujemy się bezradni wobec jej problemów.
Rady nie skutkują, pocieszenie nie działa, zalewa nas jej smutek,
poczucie beznadziejności, wycofujemy się z kontaktu.
Co może zrobić rodzina?
Być z tą osobą, nie pozwolić, aby zalał nas jej smutek
i przygnębienie. Przekonywać do udania się do specjalisty:
psychologa lub, i psychiatry.
Depresja jest wyleczalna.
Im wcześniej rozpocznie się leczenie tym lepiej, pozostawiona sama
sobie łagodnieje, ale wraca. Wymaga prowadzenia psychoterapii,
często również wsparcia w formie leków. Aktualnie na rynku
farmaceutycznym są bardzo dobre leki antydepresyjne, które nie
uzależniają, działają po około dwóch tygodniach zażywania. Wpływają
na poprawę nastroju, sprawiają, że chory ma ochotę coś zrobić, co
jest pierwszym krokiem w kierunku wychodzenia z depresji.
Najwłaściwszą osobą do przepisania leków antydepresyjnych jest
psychiatra. Psycholog może pomóc znaleźć przyczyny depresji
i zrozumieć je.
Zaburzenia lękowe są
wyrazem reakcji organizmu na niebezpieczeństwo, na sygnały
zagrażające bezpośrednio lub symbolicznie (częściej to drugie).
Organizm reaguje na to częściej nieświadomie objawami dyskomfortu
w postaci niepokoju, napięcia, strachu, obaw, lęku. Ludzie skarżą
się, że boją się wyjść z domu, boją się jechać tramwajem, autobusem,
autem, boją się robić zakupy w supermarkecie - obawiają się, że
zemdleją; podobne odczucia pojawiają się też w kościele. Trafiają do
psychologa, zwykle kierowani przez lekarza, po przeżyciu, fachowo
określanego, ataku paniki. Ludzie w panice nagle - w różnych
okolicznościach doznają np. kołatania serca, palpitacji, pocenia
się, drżenia ciała, wrażenia, że brakuje oddechu lub uczucia
duszenia się, uczucia dławienia się, bólu w klatce piersiowej,
nudności, bólów brzucha, zawrotów głowy, uczucia zachwiania
równowagi lub mdlenia, drętwienia, mrowienia, poczucia, że zaraz
zwariują. Wszystkie objawy rozwijają się w bardzo krótkim czasie.
Po takim ataku człowiek zaczyna myśleć, że jest chory na jakąś
ciężką chorobę, robi serie badań i okazuje się, że jest zdrowy
fizycznie. Dostaje skierowanie do psychologa z diagnozą - nerwica.
Pomoc psychologiczna polega na nauczeniu radzenia sobie z objawami
paniki, myślenia magicznego, odkryciu symboliki lęku, przerwaniu
lękowych oczekiwań względem kolejnych ataków. Im wcześniej pacjent
przestanie się bać swojego lęku, tym szybciej poradzi sobie
z kłopotem. Objawy somatyczne są symbolem nie wyrażonych emocji,
ekspresja emocji kumuluje się w ciele. Często odkrycie procesu
psychicznego, który tkwi za fizycznym objawem, jest jednym
z celów psychoterapii.
Dotyczą głównie ludzi
młodych, najczęściej dziewcząt. Pojawiają się w okresie dojrzewania
u osób, dla których głównym źródłem samooceny jest wygląd zewnętrzny
i prawidłowa, czytaj zaniżona, waga ciała. Nawet wtedy, gdy osiągają
swoją wymarzoną wagę, odchudzają się nadal. Do tej grupy zaburzeń
zaliczamy: bulimię i anoreksję.
Z bulimią mamy do
czynienia wtedy, gdy dziewczyna, aby utrzymać wymarzoną wagę,
nadużywa środków przeczyszczających, diuretycznych, wymiotuje po
posiłkach, przy bliskich się odchudza, jednocześnie mając,
najczęściej w samotności, napady obżarstwa. Zwykle tym zaburzeniom
towarzyszy depresja.
W anoreksji osoba
konsekwentnie, uparcie odmawia jedzenia lub drastycznie ogranicza
jedzenie. Spadek wagi ciała jest bardzo widoczny, przy czym
dziewczyna nadal wierzy w to, że jest bardzo gruba i że w związku
z tym musi się odchudzać. W tym celu również bardzo intensywnie
ćwiczy. W anoreksji wyraźna jest zmiana nastroju w kierunku
wybuchowości, drażliwości, smutku. W przypadku leczenia zaburzeń
jedzenia udział rodziny jest bardzo ważny. Leczenie polega na
łączeniu psychoterapii z farmakoterapią. Osoby chore najszybciej
wracają do zdrowia, gdy w proces psychoterapii włączona jest cała
rodzina.
O psychozach
i schizofreniach mówimy wtedy, gdy człowiek słyszy i widzi coś,
czego nie ma w rzeczywistości, mówi w sposób dziwny np: że go
śledzą, są przeciwko niemu, chcą go otruć, knują spisek, jedzenie
lub woda są zatrute�. Często osobie chorej wydaje się, że jest
świętą, ma jakąś misję do spełniania na ziemi. Chory może czuć
dziwne zapachy, może czuć się napromieniowanym, może mu się wydawać,
że jest podsłuchiwany przez kosmitów, współpracuje ze służbami
specjalnymi. Zachowanie takie jest zgodne z treściami, które chory
wypowiada, ale dla przeciętnego człowieka jest dziwne (np. buduje
w domu barykady przeciwko wrogowi, pisze listy ostrzegające przed
katastrofą, wlewa coś do wody, aby chronić ją przed zatruciem). Te
objawy powodują, że osoba przestaje prawidłowo funkcjonować w swoim
środowisku.
W takich przypadkach osoby
często nie mają poczucia choroby, są głęboko przekonane, że to my
się mylimy nie one, reagują agresywnie, kiedy chcemy, aby się
leczyły.
Pomocą dla nich będzie
wizyta u psychiatry i zażywanie właściwie dobranych leków. Często
potrzebne będzie także leczenie na oddziale psychiatrycznym.
(a) Kiedy do
psychologa, psychiatry, neurologa?
Gdy odczuwamy psychiczne
cierpienie, które uniemożliwia funkcjonowanie w jakimś ważnym
obszarze, szukajmy pomocy.
Badania wskazują, że
współcześnie każdy będzie potrzebował w ciągu życia co najmniej raz
porady psychologa.
Psychologowie
podobnie jak lekarze także mają swoje specjalizacje, są
psychologowie specjalizujący się w problemach dzieci, psychoterapii
rodzinnej, małżeńskiej, indywidualnej osób dorosłych, diagnostyce
i badaniach psychometrycznych. Przed pierwszą wizytą warto ustalić,
czy psycholog zajmuje się problemem, z którym chcemy się do niego
zgłosić.
Psychiatra
jest lekarzem, który pomaga w leczeniu zaburzeń psychicznych
środkami farmakologicznymi. Leki na tego typu dolegliwości działają
bardzo indywidualnie, dlatego wymagają właściwego dobrania zarówno
rodzaju jak i dawki w powiązaniu z aktualnym nasileniem objawów.
Do psychiatry nie potrzeba
skierowania.
Neurolog
jest lekarzem, który zajmuje się leczeniem chorób układu nerwowego
(np. guzy mózgu, padaczki, wylewy itp.)
Agnieszka Smędzik
powrót |
do góry
|